Historia szkoły PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 15 września 2009 20:55

"Jest w życiu czas - ach, jeden w życiu całem!
Czas żądz olbrzymich, czarodziejskich snów,
Święty szczerością, promiennym zapałem,
- młodości wiek.”
Roman Zmorski (1822-1867)
„Pieśń wiosenna"

Szkoła istnieje 40 lat i od początku swej działalności kształci młodzież i dorosłych zgodnie z potrzebami miasta i regionu.
Nie łatwo jest napisać historię szkoły, szkoły dużej, trudno pozbierać wszystkie okruchy i ułożyć je w całość. Zanim szkoła zadomowiła się w obecnym gmachu i w takim kształcie, jej dzieje nie były łatwe. To przede wszystkim „przeprowadzki”. Ale zacznijmy od początku…
W roku 1964 utworzona Zasadnicza Szkoła Zawodowa, która mieściła się w baraku przy ul. ks. Bosco. Warunki kształcenia przyszłych ślusarzy nie były łatwe, ale szkoła pracowała dość prężnie.
Niełatwe były również warunki na początku istnienia Technikum Przemysłu Spożywczego, które powołano w 1965 r. Szkoła ta mieściła się w budynku Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Kupientyńskiej. Na początku były to dwie klasy o kierunku mikrobiologii przemysłowej. Przez pierwsze lata praca dydaktyczna i wychowawcza była trudna. Zajęcia odbywały się w dwóch salach lekcyjnych, młodzież korzystała z pracowni i pomocy naukowych Liceum Ogólnokształcącego. Wspólnie odbywały się uroczystości i imprezy szkolne. Wykładowcami byli nauczyciele z innych szkół, a szczególnie z LO.
Warunki pracy nie były najlepsze: brak gabinetów specjalistycznych i odpowiednich pomocy naukowych (ćwiczenia z chemii odbywały się w pracowni analitycznej miejscowej Cukrowni, lekcje rysunku zawodowego w ZSZ), sale były zimne, ciasne… Szkoła mimo wszystko starała się funkcjonować normalnie. Młodzież chętnie działała w różnych organizacjach, brała również aktywny udział w uroczystościach. Organizowane były wycieczki szkolne, które miały na celu zapoznać młodzież z pracą w tych zakładach przemysłowych, w których produkcja związana była z przemysłem spożywczym. Odbywały się również wycieczki krajoznawcze, które umożliwiały młodzieży poznawanie zabytków kulturalnych i historycznych naszego kraju.
Tymczasem prace na budowie nowego budynku szkolnego przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej dobiegały końca i wszyscy z niecierpliwością oczekiwali „przeprowadzki” do nowego, własnego gmachu.
Ta oczekiwana, radosna chwila nadeszła w styczniu 1967 roku. W nowym budynku mieściły się pracownie i klasopracownie tak bardzo potrzebne w nauczaniu przedmiotów zawodowych i ogólnych. Młodzież chętnie dekorowała sale lekcyjne, korytarze i porządkowała otoczenie szkoły. Nareszcie własne, wygodne pomieszczenie!
W szkole aktywnie działały różne organizacje, koła zainteresowań, samorząd uczniowski, ZHP, powstał także zespół muzyczny „A-to-my”. Odbywały się niezapomniane choinki, bale kostiumowe, konkursy, przedstawienia teatralne. Młodzież brała również udział w konkursach też poza szkołą - Konkursy chórów szkolnych, Konkursy piosenki, recytatorskie, olimpiady z przedmiotów ogólnych i zawodowych. A w różnych dyscyplinach sportowych uczciwie osiągali sukcesy nie tylko w zawodach międzyszkolnych w mieście, ale również i na szczeblu wojewódzkim czy krajowym.
W roku 1968/69 odbyła się pierwsza studniówka w szkole i pierwsza matura, do której przystąpiło 51 abiturientów.
Rok szkolny 1972/73 w historii szkoły zapisał się szczególnie - w tym roku nastąpiło połączenie TPS i ZSZ i od tej chwili szkoła nosiła nazwę Zespół Szkół Zawodowych. Szkoła „rosła” w nowe kierunki technikum, powstały licea zawodowe, nowe kierunki kształcenia w szkole zasadniczej, powstały także szkoły dla dorosłych. I… zaczęło się robić ciasno! Ten nowy „żółty” budynek (tak nazwano szkołę w mieście) tak niedawno wygodny, obszerny stawał się zbyt mały, aby pomieścić wszystkie typy szkół. W sąsiedztwie „żółtego” budynku rozpoczęto budowę nowego gmachu szkolnego i warsztatów szkolnych, tak bardzo koniecznych w bliskim sąsiedztwie szkoły.
Rok 1979 to wielkie wydarzenie historyczne w dziejach szkoły. 20 października odbyły się uroczystości nadania szkole imienia Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - poety i żołnierza z lat okupacji. Szkoła otrzymała sztandar ufundowany przez zakład opiekuńczy - Zakłady Mięsne w Sokołowie Podlaskim. Uroczystości poprzedziły sesje naukowe poświęcone życiu i twórczości poety. Dzień nadania imienia szkole jest do dziś obchodzony jako Dzień Patrona. W dniu tym organizowane są akademie poświęcone patronowi, szkolny radiowęzeł przygotowuje audycje o życiu i twórczości Baczyńskiego.
Odbywają się także wieczory poezji, w czasie, których młodzież recytuje wiersze poety - żołnierza. Dzień patrona to także ważne wydarzenie dla uczniów klas pierwszych - „otrzęsiny” - od tej chwili „ pierwszaki” zostają oficjalnie przyjęci przez starszych Kolegów do grona uczniów naszej szkoły.
Inauguracja roku szkolnego 1989/90 odbyła się w nowych warunkach lokalowych. Nowe skrzydło tak zwanej „ szarej” szkoły umożliwiło zlokalizowanie wszystkich typów szkół wchodzących w obręb Zespołu Szkół Zawodowych w jednym gmachu. Było to rozwiązanie oczekiwane przez uczniów i nauczycieli - skończyły się „wędrówki” od budynku do budynku. A i szkołą łatwiej kierować, gdy nie jest podzielona.
I, jakby od początku, przygotowywanie pracowni, klasopracowni, sal lekcyjnych, porządkowanie otoczenia szkoły. Powstawały nowe kierunki kształcenia przygotowujące młodzież do pracy zawodowej w nowych warunkach ustrojowych, jakie nastąpiły po 1989 roku. Absolwenci szkoły kontynuowali i kontynuują naukę w szkołach wyższych doskonaląc swoje umiejętności zawodowe.
Szkoła, chociaż boryka się z wieloma problemami, działa dość prężnie. Od kilku lat działalność kulturalno - oświatową prowadzi świetlica szkolna w której uczniowie przebywają w czasie wolnym od zajęć lekcyjnych. Tu można nie tylko obejrzeć programy telewizyjne, ale również przeczytać prasę lub obejrzeć ciekawą wystawę. Tutaj też odbywają się próby zespołu wokalno-muzycznego, który stanowi oprawę muzyczną nie tylko uroczystości szkolnych, ale i miejskich. W świetlicy odbywają się również wieczory kolęd i pastorałek. Tu przygotowuje się programy słowno - muzyczne poświęcone ważnym aktualnym wydarzeniom w życiu naszego kraju. Jako przykład niech posłuży program: „Papież spraw ludzkich” przygotowany z okazji pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Na program złożyły się fragmenty życiorysu papieża, cytaty z homilii, wiersze Karola Wojtyły. Za oprawę scenograficzną programu posłużyła wystawa fotograficzna poświęcona 20 - leciu pontyfikatu Jan Pawła II. Świetlica szkolna jest także gospodarzem spotkań z ciekawymi ludźmi: politykami, piosenkarzami, podróżnikami…
W ciągu 35 lat istnienia szkoły następowały różne zmiany, reorganizacje, ale dawne tradycje pozostały i do dziś są zachowane.
Od wielu już lat ważnym wydarzeniem w szkole, a zwłaszcza w życiu uczniów klas maturalnych jest studniówkowy bal. Jest to wydarzenie, na które uczniowie czekają długo i z niecierpliwością. Choć „studniówka” odbywa się w styczniu, już od wczesnej jesieni o niej się mówi, trwają przygotowania do tego wielkiego balu. A tak! „Wielkiego”, bo to przecież pierwszy bal i „wielki”, bo w szkole jest rzeczywiście od kilku lat balem na „wiele setek par”. kronikarze sokołowscy odnotowali, że największa studniówka w historii szkół naszego miasta odbyła się w 1998r właśnie tu. Na balu spotkała się młodzież szkół dziennych i szkół dla dorosłych. Oczywiście, że zmienia się klimat tradycyjnych studniówek, ale zawsze nieodłącznym i ważnym punktem jest polonez, który łączy „dawne i młode lata”.
Długo oczekiwanym dniem w szkole jest Dzień Wagarowicza. Na korytarzach szkolnych wielu „przebierańców”, są konkursy, dużo dobrej muzyki w wykonaniu szkolnego zespołu wokalno-muzycznego, humor i zabawa.
Nowym zwyczajem w szkole stał się Dzień Zakochanych. To chyba najważniejsza okazja, aby napisać liścik z czułymi wyznaniami temu „jedynemu” lub „jedynej”, przesłać życzenia z dedykacją muzyczną w szkolnym radiowęźle.
Co rok odbywają się wybory do władz Samorządu Uczniowskiego, które poprzedza w pełni demokratyczna kampania wyborcza. A dzień wyborów to wielkie emocje nie tylko dla kandydujących, ale i tych, którzy głosują.
I tak można wymieniać: Dzień Nauczyciela, Dzień Patrona, Andrzejki, Mikołajki, dyskoteki, wieczory poezji, choinka noworoczna, Dzień Kobiet.... Ileż miłych uroczystości, które na zawsze pozostają w pamięci!
Kroniki szkolne, podobnie jak dawniej, wypełniają wspomnienia i zdjęcia z wycieczek szkolnych w góry, za granicę, z obozów letnich nad morze i do Słowacji.
I łza się w oku kręci, gdy nadchodzi dzień pożegnania, gdy trzeba rozstać się ze szkołą, z kolegami, nauczycielami. Pozostają wspomnienia, te najmilsze, najlepsze, pamięć o nauczycielach, kolegach....A po latach swoim potomkom mówimy:


„A ja w tej szkole byłem,
Różne chwile w niej przeżyłem.
A com widział i słyszał,
W pamięci umieściłem”.

Zmieniony: czwartek, 17 września 2009 20:56
 


Bogtryk SEO SEO
Linkguide Konference SEO